| V PIĘTRO | |||||
![]() |
Dziadoń - Halo, halo - wesoło zawołał ten przypominający spikera - Witamy w ukrytej
kamerze! - Panie Leszku, tradycją naszym programów jest to, że każdemu z konsumentów
wręczamy czek na sumę tysiąca jednostek monetarnych do natychmiastowej
realizacji! Proszę - prezenter wręczył mu czek i bukiet czerwonych kwiatów. Przez głowę przemknęła mu wizja nadchodzących świąt i bez zastanowienia
wypalił - Większy żołądek.., tak z dwa razy.. Światła zgasły. Prezenter zdjął z twarzy sztuczny uśmiech i patrząc niemo
na przyciskającego do piersi czek, wciąż na kolanach, Leszka Z., podrapał
się po głowie. Oglądający następnego dnia relację z programu "Ukryta kamera" sąsiedzi, zastanawiali się, czy nie warto by wysłać rodziny na długie wczasy nad morzem. Głęboko zastanawiała ich także sytuacja majątkowa państwa D., którzy do tej pory, z kablówką, samochodem i wynajętym dzieckiem, wyglądali im na całkiem majętnych. Jakże człowiek jednak potrafi się pomylić! Już więcej nie będą się tak uprzejmie kłaniać! |
||||