| VI P I Ę T R O | ||||
![]() |
Karpiel Zaczęły się spotkania, kwiaty, wspólne wyprawy do kina i do teatru. Takiej dziewczyny zazdrościli mu wszyscy koledzy ze szkoły, zaradna, mądra, uczciwa. Mogła z palcem w tyłku być modelką- gdyby tylko chciała, ale ona wybrała życie przy boku Wojtka, co wcale nie oznaczało, że wybrała życie bierne. O nie! Monika interesowała się polityką, lubiła podróżować, lubiła dobre filmy i uważała, że świat mógłby być naprawdę nadzwyczajnym i pięknym miejscem dla wszystkich białych, murzynów, żółtych i żydów, dla wszystkich narodów, gdyby tylko ludzie zrozumieli, że są braćmi na tej maleńkiej zielonej planecie. Monika lubiła też od czasu do czasu ugotować coś pysznego, tak jak ostatnim razem ryż Uncle Ben's z jej ulubionym sosem pomidorowym Knorr'a. Urodzona z niej była kucharka!, (wiadomo przez żołądek do serca). Dodatkowo jako zupełny bonus była piękna i uczynna. Myślała nawet o wzięciu kursu marketingu, albo akupunktury, albo astrologii, w każdym razie czegoś orientalnego, a tu nagle takie coś! - Wielkie mi coś - broniła się Monika. Wojtek był dobrym mężem, a jak wypił stawał się bardzo rozmowny i śpiewał różne wesołe piosenki. Dusza towarzystwa. Złote serce. Złote rączki. Złoto nie człowiek. Znał się na tym i tamtym. |
|||