VIII  P I Ę T R O  
 





 

Korbielowie

Państwo Korbielowie mają wszystko co potrzeba do życia. Dwudziestojedno calowy telewizor, kuchenkę mikrofalową, ładny samochód na chodzie, sprzęt głośno grający z kolumnami, video i kamerę, zaś na klatce schodowej są przyjaźni w obyciu. Nie są to jeszcze luksusy ale wszystko jest na dobrej drodze, żeby tak było. Pocieszają się jednakże myślą, że inni mają gorzej.

"Nie chroni jej to od wyjątkowo brutalnego gwałtu. Zaczyna się od tego, że brutalnie wsuwa dziewczynie rękę pomiędzy uda. Piętnastolatka próbuje odepchnąć napastnika. On jednak dotrzymuje słowa. Zanosi się na śmierć przez uduszenie. Gwałciciel oplata szyję dziewczyny kablem elektrycznym, powodując z góry zaplanowany ucisk krtani..."
- Choćże tu na chwilę, to coś zobaczysz - woła męża żona na telewizję.
- Nie ide, bo jem - odpowiada i wsuwa dalej tłusty kawał boczku z musztardą, majonezem i keczukiem.

"(..) napastnik cały czas używał noża i terroryzował nim swoją ofiarę przeciągając umiejętnie ostrze, tak by nie pozostawić śladów, po skórze jej twarzy, szyi, pleców, ud (..)" hmn.., pan Korbiel wsunął do ust szczególnie soczysty kawałek pokarmu.
- Choćże bo pogoda jest - woła żona męża na pogodę.
- Oglądaj, to mi powiesz - "(..) wpierw wymusił na piętnastolatce stosunek analny (..)" przeskoczył parę linijek, żeby pominąć te jałowe opisy i szybciej co było na końcu "(..) dziewczyna ma świadomość, że nadchodzi śmierć (..)". No.., wytarł do czysta talerz kawałkiem chleba i pewnie z chęcią zjadłby jeszcze coś takiego fest ciężkostrawnego, ale musi uważać jest przecież po zawale.

 

>>>