| V PIĘTRO | |||||
![]() |
Migdał - Idź się zapytaj, na którym piętrze jest - rzuca Michałkowi. Jak się drzwi zamykają, to może zobaczyć, że coś tam szemrają między
sobą pokazując na drzwi. Może już trzeba odtworzyć? - pyta mama. To zapytaj
się ich gdzie jest. Chłopcy, gdzie jest ksiądz? - mama otwiera na chwilkę
drzwi. Pod jedenastym. Pod jedenastym - mówi tacie mama. To jeszcze nie
otwieraj, nie ma sensu - tak jej na to tata. Ostatnie oględziny obejścia. Wszystko wysprzątane, pokoje te co nie potrzeba szczelnie pozamykane i światło w nich pogaszone. Dużym pokój za to oświetlony wszystkim czym można, na chwilę na ścianie zamiast pejzażu wisi obrazek z papieżem. Z takim papieżem, co jak się popatrzysz pod pewnym kontem to widać Jezusa na krzyżu, a jak po innym kontem to Maryja z sercem i promieniami. Telewizor zgaszony. Stół przesunięty troszkę na środek, cały obłożony śnieżnobiałym obrusem, na nim krzyż, świecznik, talerz z wodą, kropidło. Tylko się Biblii nie udało pożyczyć na czas, trudno. Mama jeszcze szuka białej koperty. |
||||