| V PIĘTRO | |||||
![]() |
Migdał Wchodzą do środka i słychać jak się modlą, a potem ministranci wychodzą,
drzwi się zamykają i nic już nie widać. - Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus - mówi ksiądz Piekarczyk i od
razu przechodzi do dużego pokoju, jakby miał to w krwi, żeby tam pójść.
Idzie do dużego, ale jak cholera korci go, żeby wejść do kuchni, otworzyć
lodówkę, wyjąć
kawał swojskiej, jeżeli akurat by się tam znajdowała, zanurzyć w niej
zęby, aż po same gardło i z pełnymi ustami powiedzieć>>: gość w
dom, bóg w dom, ale nie zrobi tego. Takie ma zasady. Chociaż naprawdę
mało brakuje. |
||||