| |

|
|
Smułka
Tadek z Marzeną wybierają się na wakacje do Tajlandii. Hotel, w którym
będą mieszkać położony jest, co ważne, tylko 20 metrów od plaży, ale i
tak nie trzeba będzie chodzić tak daleko, bo pod oknami usytuowano basen.
Marzena marzy o pięknej opaleniźnie, a Tadek ma zamiar łowić ryby. W przerwach
rzecz jasna od pieprzenia się z nieletnimi tajkami. Jednak Marzena nie
musi o tym nic wiedzieć. Lepiej niech się w spokoju opala i nie truje
dupy.
Być może wybiorą się razem na walki bokserów tajskich. Bardzo często
dochodzi do krwawych nokautów. Być może, że spróbują mięsa węża. Tadek
planuje też złapać i ususzyć skorpiona. Jeżeli się uda to dokupi sobie
nerkę, podobno są tam tanie, a jego jest niestety prawie rozwalona. Po
co przepłacać?
Jako autoryzowanego dilera białego proszku stać go na to czy tamto, w
zasadzie gdyby tak pomyślał mógłby wymienić sobie przestarzałą wersję
przełyku na nową, bezpieczną immunologicznie. To samo z wątrobą, ale po
co wykosztowywać się na raz? Lepiej zakosztować trochę przyjemności z
młodymi tajkami, podobno technika posunęła się tam tak bardzo, że ich
ponętne ciała wyposażone są w czujniki, reagujące na światło, ruch, dotyk,
dźwięk i łaskotanie. Mają dodatkowo wbudowane mikrofon i głośniki, przez
które głośno chwalą możliwości seksualne partnera, mruczą z zadowolenia
i wzdychają. Ich skomplikowane wnętrze umożliwia komunikowanie się w językach
chińskim, tajskim i hebrajskim oraz rozmyślanie o tematach ostatecznych.
A na dodatek w momencie silnego uniesienia wydzielają przez skórę słodki
syrop klonowy. Działają aż do wyczerpania
baterii.Słodki syrop klonowy.., hmn.., Tadek oblizał się na samą myśl.
>>>
|
|